Utrzymywanie ciała zgodnie z duchem nowego życia

przez admin w dziale Filokalia

Cechą charakterystyczną jest tu ograniczenie potrzeb ciała (stie­snienie płoti). Ograniczenie potrzeb ciała polega na tym, by nie za­spokajać jego pożądliwości ani nie czynić niczego, czym mogłoby się rozkoszować. Ani jedzenia, ani picia, ani snu, ani ruchu, ani pa­trze­nia, ani słuchania, ani wrażeń innych zmysłów nie powinno się przyj­mować tak, jakby stanowiły jakieś dobro, ale raczej trzeba odbie­rać je powierzchownie, jako coś drugorzędnego, bez skupiania na nich uwagi ani przed, ani po. Co więcej – czynić to należy z pe­wnym niedosytem, nie według miary pragnienia ciała, lecz według mia­ry ustanowionej przez rozum i dobre postanowienie. Daj ciału to, czego mu potrzeba, jednak z małym niedostatkiem; porzuć je i ca­ły zwróć się ku duszy. Święci Ojcowie nazywają to unikaniem spo­koju ciała – choroby bardzo niebezpiecznej i wstrętnej dla Boga. Nie może Duch Boży przebywać w tym, kto użala się nad ciałem. Na­wet sporadyczne, urywkowe, spowodowane nieuwagą i lenistwem dogadzanie ciału, wywołuje oziębłość. Cóż powiedzieć o tych, dla których rozkosze cielesne stały się prawem? Wyciszenie potrzeb ciała jest dla ducha tym samym, co woda dla ognia. Ciało jest siedliskiem wszystkich namiętności – jak naucza Jan Kasjan – o czym każdy może się przekonać z doświadczenia, a zatem ograniczanie jego potrzeb jest zarazem umartwianiem (izsuszenijem) namiętności. Kto nawet w czymś małym dogadza ciału, ten nie może przebywać wewnątrz siebie; tkwi w tym, co miłe jest dla ciała, dlatego nie jest skupiony, a więc pozostaje oziębły. Dusza, która przylgnęła do cielesności, stapia się z nią, stąd jakby materializuje się, ciąży ku ziemi, nie jest zdolna do swobodnego oglądania umysłem rzeczywistości duchowych. Z drugiej strony – jakże czysty wzrok ma ten, kto ogra­ni­czył potrzeby ciała, jak łatwo dąży ku wnętrzu, jak bezdomne są jego namiętności i w ogóle – jak namacalnie odżywa w nim życie du­chowe! Chociaż ten nasz człowiek zewnętrzny się psuje, to jednak ten wewnętrzny odnawia się z dnia na dzień (2 Kor 4,16). Ciało, jeśli się umacnia, umacnia się kosztem ducha; duch zaś jeśli dojrzewa, to nie inaczej, jak kosztem wygód ciała. Żaden ze świętych nie miał wygodnego życia: wszyscy prowadzili życie surowe, w ucisku, wyczerpaniu, umartwieniu, udręczeniu ciała. Z tego powodu św. Izaak Syryjczyk uważa ograniczenie potrzeb ciała za warunek zbawienia. Kto oszczędza ciało, znajduje się na drodze zwodniczej, śliskiej, zdra­dzieckiej, wyimaginowanej.

Ograniczyć potrzeby ciała należy we wszystkich jego częściach i funkcjach, aby wszystkie jego członki stały się narzędziami służącymi prawdzie.

Jedne ze składników naszego cielesnego życia mają charakter zwierzęco-duszewny (żywotno-duszewny) i są bezpośrednimi narzędzia­mi działania duszy, drugie zaś – o charakterze czysto zwierzęcym (czisto-żywotnyje), są narzędziami gospodarki biologicznej (ży­wot­noj ekonomii) – odżywiania i rozmnażania. Pierwsze posiadają więcej swobody, są mniej skrępowane; ostatnie natomiast bardziej ograniczone, cielesne, niewyszukane.

Do pierwszych należą: zmysły, mowa, ruch; do ostatnich: odży­wianie, sen, funkcje płciowe oraz różne wrażenia dotykowe – od­czu­wanie ciepła, zimna, miękkości itd.

Wynikają stąd następujące zasady ograniczania potrzeb ciała:

1. Panuj nad zmysłami, szczególnie nad wzrokiem i słuchem, ogranicz ruch, powściągaj język. Kto nie okiełzna tych trzech, tego wnę­trze będzie rozkradane, osłabiane i zniewalane, ten nie jest obecny wewnątrz; są to bowiem miejsca, poprzez które dusza przechodzi z wnętrza na zewnątrz, jakby okna, przez które uchodzi ciepło wewnętrzne.

2. Swoją władzę nad nimi sprawuj przez zdecydowane skłanianie ich ku przedmiotom aktualnie potrzebnym dla dobra. Przedtem podążały niepowstrzymanie tam, gdzie ego (samost’) oraz najbardziej wpływowa namiętność znajdowały obfite pożywienie. Teraz należy kierować je ku temu, co buduje ducha.

3. Odmierz niezbędną dla ciała żywność – prostą, zdrową – jej objętość i wagę, określ jej jakość i czas spożycia i poprzestań na tym. To samo uczyń ze snem. Uśmierć popęd płciowy przez umartwienie ciała. Co do zewnętrznych warunków, to utrzymuj ciało w chłodzie, na twardym posłaniu itd., aby nie stało się zbyt wydelikacone.

4. Po uregulowaniu tego wszystkiego, walcz z ciałem, aż się uko­rzy, a kiedy przyzwyczai się do tej skromnej i niewygodnej sytuacji, stanie się uległym sługą. Uległość ciała ujawni się na końcu. Trzeba mieć ją na uwadze i zmierzać ku niej jak ku nagrodzie za trudy. Dzięki ascezie cielesnej wyrabiają się cnoty (dobrodieteli) cie­le­sne: odosobnienie, milczenie, post, czuwanie, ciężka praca, cierpli­wość w znoszeniu niedostatków, czystość, dziewictwo.

5. Należy pamiętać, że tego towarzysza mamy aż do grobu. Po­wia­dają: nie ufaj ciału, bo ono knuje podstępy. Wystarczy, że ufając je­go uległości, pozwolisz na jakieś pobłażanie, natychmiast schwyci cię i obali. Walka z nim trwa aż do śmierci, na początku jednak jest tru­dniejsza, potem coraz lżejsza, aż wreszcie pozostaje tylko pilnowa­nie porządku, z lekkim odczuwaniem porywów ciała.

6. Aby osiągnąć trwały sukces, właśnie w ascezie cielesnej konieczne jest przestrzeganie zasady kolejności. Oto ogólna wskazówka: najpierw utrzymuj ciało w karbach wszechstronnej wstrzemięźli­wości, kierując całą uwagę na działanie wewnętrzne. Kiedy namię­tności zaczną się uspokajać, w sercu pojawi się ciepło i wtedy, wraz ze wzrostem wewnętrznego żaru, potrzeby ciała same zmaleją i wielkie cielesne wysiłki ascetyczne rozpoczną się jakby w sposób naturalny.

7. Najważniejszymi praktykami ascetycznymi, ograniczającymi po­trzeby ciała są: post, czuwanie, praca, czystość. Ostatnia jest naj­sku­teczniejsza ze wszystkich, najpotrzebniejsza i najprzydatniejsza. Dla­tego też dziewictwo jest najszybszą drogą do doskonałości chrze­ścijańskiej. Bez niego człowiek nie zdobędzie ani takiej mocy, ani takich darów. Powinno się tylko pamiętać, że oprócz cielesnej, istnieje też czystość duszewna, której może nie posiadać ten, kto zachował dozgonnie czystość ciała. Ma ona znaczenie większe od cielesnej. Dlatego też i małżonkowie mogą – przez czystość duszy – do pewnego stopnia zbliżyć się do zachowujących dziewictwo. Odda­nego Bogu współpracownika wspomaga łaska, i dlatego spotyka­my również małżonków posiadających doskonałości ducha.


Św. Teofan Rekluz – fragment z książki „Droga do zbawienia”


Skorzystaj z zestawu do modlitwy Jezusowejwejdź do naszej księgarni on-line


Comments

  1. Nie wiem kto to pisał, o ile chodzi o przesadę to rozumie , bo być może ktoś nie ma zdrowego rozsądku w panowaniu nad apetytem na życie,ale żadne dobro dane od Boga nie jest złem a więc i ciało– ono jest darem BOŻYM. I WSZYSTKIE ZMYSŁY MU DANE ,..do panowania nad nimi służą przykazania,też dane od BOGA…nie potrzeba niczego więcej

Skomentuj

Wybór z I tomu „Filokalii”
Możesz pomóc
Darowizna na rzecz projektu FILOKALIA

Kwota: PLN

Dołącz do nas
Praktyka modlitwy Jezusowej

Zapisz się do newslettera

Dołącz do grona zadowolonych subskrybentów i ciesz się z wartościowych tekstów o modlitwie serca. Na bieżąco będziemy informować o postępie prac nad pierwszym przekładem FILOKALII. W nagrodę otrzymasz darmowe E-BOOKI :)