PAMIĘĆ O BOGU I WZYWANIE IMIENIA JEZUS [CZ.3]

przez admin w dziale Filokalia

Kiedy dusza poruszana jest gniewem, podniecana pijaństwem albo nękana ciężkim przygnębieniem, umysł nie jest w stanie, ­nawet gdyby go zmuszać, wciąż trzymać się pamięci o Panu Jezusie.

Kiedy bowiem umysł zaciemniony jest gwałtownymi namiętnościami, traci właściwą sobie wrażliwość. Dlatego pragnienie nie ma gdzie wycisnąć swojej pieczęci, aby umysł mógł nieść niezatarty znak medytacji. Pamięć umysłu ulega bowiem stwardnieniu pod wpływem gwałtownych namiętności.

Jeśli natomiast umysł wolny jest od tych namiętności, to nawet jeśli – przez zapomnienie – zostaje mu na krótki czas odjęty upragniony przedmiot, natychmiast powraca on do właściwego mu działania i żarliwie odnajduje owo bardzo upragnione i zbawcze zajęcie. Dusza posiada wówczas tę łaskę, która pomaga jej rozważać i wołać: Panie Jezu Chryste. Zachowuje się jak matka, która uczy własne dziecko imienia „ojciec” i powtarza je z nim dotąd, aż, zamiast jakiegoś dziecięcego szczebiotu, będzie w stanie wyraźnie wymawiać, nawet we śnie, „ojcze”. Apostoł mówi więc: Podobnie także Duch przychodzi z pomocą naszej słabości. Gdy bowiem nie umiemy się modlić tak, jak trzeba, sam Duch przyczynia się za nami w błaganiach, których nie można wyrazić słowami (Rz 8,26). Ponieważ w stosunku do doskonałości cnoty modlitwy jesteśmy jak dzieci, we wszystkim potrzebujemy pomocy Ducha: po to, by wszelkie nasze myśli zostały przeniknięte i napełnione Jego niewysłowioną słodyczą, i byśmy całym naszym uczuciem mogli dojść do pamięci i miłości naszego Boga Ojca. Toteż w Nim wołamy, jak mówi święty Paweł, który przynagla nas, by nieustannie wzywać Boga Ojca: Abba, Ojcze (Ga 4,6).

Gdy drzwi łaźni są ciągle otwarte, szybko ucieka z niej ciepło na zewnątrz. Po­dobnie i dusza, gdy chce wiele mówić, nawet jeśli wypowiada tylko dobre rzeczy, rozprasza swą pamięć, ulatującą poprzez te drzwi, z których wydostaje się tyle słów. Dlatego zostaje odtąd pozbawiona stosownych pojęć i wystawia bez ładu, dla kogo bądź, natłok swoich myśli. Nie ma bowiem Ducha Świętego, który mógłby zachować ją od złudnych wyobrażeń.

Dobro bowiem zawsze unika gadatliwości i jest dalekie od wszelkich zamętów i złudzeń. Cisza zatem, zachowywana we właściwym czasie, stanowi piękną cnotę: nie jest niczym innym, jak matką bardzo mądrych myśli.


Diadoch z Fotyki – fragment z książki „Filokalia. Teksty o modlitwie serca”


Skorzystaj z zestawu do modlitwy Jezusowejwejdź do naszej księgarni on-line


Skomentuj

Wybór z I tomu „Filokalii”
Możesz pomóc
Darowizna na rzecz projektu FILOKALIA

Kwota: PLN

Dołącz do nas
Praktyka modlitwy Jezusowej

Zapisz się do newslettera

Dołącz do grona zadowolonych subskrybentów i ciesz się z wartościowych tekstów o modlitwie serca. Na bieżąco będziemy informować o postępie prac nad pierwszym przekładem FILOKALII. W nagrodę otrzymasz darmowe E-BOOKI :)