Pamięć o Bogu i wzywanie Imienia Jezus [cz.1]

przez admin w dziale Filokalia

Oczyszczenia umysłu może dokonać jedynie Duch Świę­ty. Jeżeli bowiem nie wkroczy mocniejszy, nie pokona złodzieja i nie zabierze mu łupów (Łk 11,21n), nie zostaną one odzyskane w żaden inny sposób. Tak więc, jak tylko to możliwe, zwłaszcza przez wewnętrzny pokój, należy przyjmować działanie Ducha, aby nieustannie mogło płonąć w nas światło poznania. Gdy ustawicznie jaśnieje ono w głębi duszy, umysł wówczas nie tylko rozpoznaje wszelkie mroczne i podstępne napaści demonów, ale ataki te, pod wpływem świętego i chwalebnego światła, zostają całkowicie pozba­wione mocy.

Dlatego Apostoł mówi: Ducha nie gaście (1 Tes 5,19), znaczy to: nie zasmucajcie Ducha Świętego przez złe czyny i prze­wrotne myśli, aby nie przestał On osłaniać was owym światłem. Wieczne i ożywiające światło Ducha Świętego nigdy nie gaśnie. Zasmucenie Ducha, a więc oddalenie się od Niego, pozostawia natomiast umysł w ciemnościach i mroku, bez światła poznania.

Kiedy nasz umysł świadomie zaczyna doznawać pociechy Ducha Świętego, wówczas szatan także pociesza duszę jakimś odczuciem fałszywej słodyczy (…). Jeżeli umysł, poprzez głęboką pamięć, mocno trzyma się świętego Imie­nia Pana Jezusa i użyje tego świętego i chwalebnego Imienia jako broni przeciw złudzeniom, wówczas uwodziciel wycofuje swe przebiegłe zamiary, ale natychmiast atakuje duszę w otwartej walce. Umysł jednak, który dokładnie poznał oszustwa demona, czyni odtąd większe postępy w doświadcze­niu rozeznawania.

Wzrok, smak i inne zmysły, jeśli posługujemy się nimi ponad miarę, rozpraszają pamięć serca.

Uczy nas tego pierwsza Ewa. Dopóki bowiem nie patrzyła z roz­koszą na drzewo noszące zakazany owoc, starannie zachowywała pamięć o Bożym poleceniu. Dlatego pozostawała jakby osłonięta skrzy­dłami Bożej miłości i nieświadoma nawet swojej nagości. Kiedy jednak z rozkoszą spojrzała na drzewo, gdy go dotknęła z wielkim pożądaniem, następnie zaś z upodobaniem spóbowała jego owocu, natychmiast została przyciągnięta do więzi cielesnych i, ze względu na swą nagość, oddała się namiętności. Całe swoje pragnienie skierowała ku przyjemności rzeczy doczesnych. Przez to, że owoc sprawiał wrażenie słodkiego, wciągnęła do swego upadku także Adama (Rdz 3,6).

Odtąd umysł ludzki z trudem może zachować pamięć o Bogu i Jego przykazaniach. Zawsze zatem kierujmy spojrzenie w głąb swego serca, zachowując nieustanną pamięć o Bogu. Przez życie ziemskie, lubiące pozory, przechodźmy jakby niewidomi. Prawdziwa mądrość duchowa wiedzie bowiem do tego, że osłabiona zostaje miłość do rzeczy widzialnych (staje się bez polotu). I tego właśnie uczy nas także, w swym wielkim doświadczeniu, Hiob, kiedy mówi: Jeżeli za oczyma mymi poszłoby serce moje (Hi 31,7). Tego rodzaju słowa świadczą o naj­wyższej powściągliwości.


Diadoch z Fotyki – fragment z książki „Filokalia. Teksty o modlitwie serca”


Skorzystaj z zestawu do modlitwy Jezusowejwejdź do naszej księgarni on-line


Skomentuj

Wybór z I tomu „Filokalii”
Możesz pomóc
Darowizna na rzecz projektu FILOKALIA

Kwota: PLN

Dołącz do nas
Praktyka modlitwy Jezusowej

Zapisz się do newslettera

Dołącz do grona zadowolonych subskrybentów i ciesz się z wartościowych tekstów o modlitwie serca. Na bieżąco będziemy informować o postępie prac nad pierwszym przekładem FILOKALII. W nagrodę otrzymasz darmowe E-BOOKI :)