Ojcowie Pustyni i duchowość pamięci [cz.3] Pojmen – umiarkowany asceta

przez admin w dziale Filokalia

Wielu Ojców Pustyni eksperymentowało z surowymi regułami ascezy, ograniczając drastycznie sen, jedzenie i picie. Na przykład abba Arseniusz twierdził, że „wystarczy mnichowi wystarczy jedna godzina snu, jeśli jest dobrym bojownikiem”. Abba Dioskuros chełpił się, że nigdy nie jadł gotowanego jedzenia, owoców czy warzyw, a biedny abba Izajasz został publicznie skarcony, gdyż ośmielił się zmieszać dzienną rację chleba i soli z wodą. Pojmen odwrotnie – był krytyczny wobec skrajności: „Wielu z naszych ojców odznaczyło się mężną ascezą; ale subtelnością myśli osiąganą przez modlitwę mało który”. Kiedyś przyszedł do Pojmena mnich, aby zapytać go o post, ponieważ słyszał o ludziach, którzy jedli tylko co drugi dzień. Pojmen przyznał, że gdy był młody, spotykał tych, którzy praktykowali jeszcze surowszą ascezę, jedli raz na trzy, cztery dni, a nawet na tydzień. Ale odradził to: „Wszystkiego tego próbowali ojcowie, jak mogli, i ostatecznie stwierdzili, że najlepiej jest jeść codziennie, ale niewiele. Więc przekazali nam tę królewską drogę, która jest łatwa”. Innym razem jeden z uczniów Pojmena dogadywał mu z powodu tego, że mył stopy: „Dlaczego inni praktykują surowość i twardo obchodzą się z własnym ciałem?”. Odpowiedź Pojmena była ostra: „Nas nie uczono zabijać ciało, ale zabijać namiętności”.

Pojmen nie zaprzeczał rygorom życia na pustyni: „Ubóstwo, utrapienie, surowość życia i post: to są narzędzia rzemiosła monastycznego”. Podkreślał, że człowiek powinien kontrolować swoje pragnienia. Jak król Dawid łapał lwa za gardło i zabijał go, tak samo mnich powinien pochwycić się za żołądek i zniszczyć niewidzialnego lwa (czyli diabła). Kiedy raz mnich przyznał, że zjadł za dużo jarzyn, Pojmen powiedział mu, żeby zamiast tego jadł chleb i odrobinę jarzyn. Pojmen twierdził także, że wino nie jest częścią diety mnicha i dowodził, że człowiekowi trudno jest zdobyć „bojaźń Bożą, mając brzuch pełen sera i misę pełną wędzonki”. Pojmen uważał, że zbyt duży nacisk kładziony na potrzeby fizyczne wypaczał duchowość człowieka: „Potrzeba jedzenia i potrzeba snu nie pozwalają nam widzieć rzeczy prostych”. Czego potrzeba, to rozsądek i równowaga zewnętrznej i wewnętrznej dyscypliny:

Przebywać w celi to znaczy wykonywać rękodzieło, jeść raz dziennie, zachowywać milczenie, medytować. Czynić wewnętrzne postępy w celi, to znaczy, aby każdy nosił zawsze i wszędzie poczucie grzeszności, przestrzegał godzin psalmodii, nie zaniedbywał modlitwy wewnętrznej. A gdy nadejdzie czas, aby przerwać pracę fizyczną, niech odda się psalmodii i niech to czyni spokojnie.

Pomiędzy powiedzeniami przypisywanymi Pojmenowi, dwadzieścia dotyczy ascezy. Nie jest łatwo umiejscowić poglądy ascetyczne względem innych, które pojawiają się w apoftegmatach. Burton-Christie twierdzi wyraża podstawowe podejście apoftegmatów. Jasne jest jednak także, że starożytni wydawcy przechowali także te głosy, które nauczały surowszych poglądów.


Fragment tekstu wprowadzającego do publikacji Apoftegmaty Ojców Pustyni, tom 4 autorstwa Williama Harmlessa SI. Możesz skorzystać z wersji elektronicznej (e-book) apoftegmatów, szczegóły znajdziesz pod linkiem. Posłuchaj komentarza ojca Szymona Hiżyckiego do wybranych apoftegmatów.


Skomentuj

Wybór z I tomu „Filokalii”
Możesz pomóc
Darowizna na rzecz projektu FILOKALIA

Kwota: PLN

Dołącz do nas
Praktyka modlitwy Jezusowej

Zapisz się do newslettera

Dołącz do grona zadowolonych subskrybentów i ciesz się z wartościowych tekstów o modlitwie serca. Na bieżąco będziemy informować o postępie prac nad pierwszym przekładem FILOKALII. W nagrodę otrzymasz darmowe E-BOOKI :)