O zachowywaniu ducha pobożnej gorliwości

przez admin w dziale Filokalia

Przykazania trzeba wypełniać, i to wszystkie. Nie ma w nas jed­nak ku temu naturalnego pragnienia, gorliwości i zapału. Gdy roz­poczęliśmy pokutę, wówczas – ze względu na ducha skruszonego i obietnicę pełnienia woli Bożej – łaska Boża zapaliła ów ogień w na­szym duchu; on właśnie jest ową siłą daną do wypełniania przy­kazań. Jedynie on zdolny jest pomóc nam, byśmy mogli nieść to brze­mię. Jeśli przestrzeganie przykazań jest fundamentem zbawienia, to duch gorliwości jest jedyną dla nas zbawczą siłą. Tam, gdzie on jest, tam jest troska, dbałość, staranność, żywotność, gotowość do czynienia rzeczy miłych Bogu. Gdzie go brak – tam wszystko usta­je i upada: nie ma życia ducha – stygnie on i obumiera. Choćby i miało tam miejsce czynienie dobrych uczynków – będą one dobre tyl­ko według formy, nie zaś ducha i mocy. Duch gorliwości jest og­niem, który przyszedł zapalić na ziemi Pan nasz, Jezus Chrystus, a któ­ry zapala w sercach wierzących Duch Święty, zstępujący w postaci ognistych języków.

O owym duchu gorliwości powiada Pan: przyszedłem rzucić ogień (Łk 12,49). Apostoł przykazuje, by ducha nie gasić, a o sobie świadczy: usilnie dążę (Flp 3,13). Również u świętych ojców ma to różne określenia: poszukiwanie, zadanie, troska, dążenie, żar ducha, płomień oraz zwyczajnie – gorliwość.

Ze względu na wielką wagę i znaczenie gorliwości, podstawową sprawą dla chrześcijanina-ascety powinno być zachowanie tej gorliwości i pilności jako źródła siły pobożnego życia. Chronić ją znaczy stosować odpowiednie metody i ćwiczenia, które temu służą. Jakie konkretnie? Gorliwości należy strzec w ten sam sposób, w jaki została zrodzona, a zrodzona została przez wewnętrzną przemianę serca, pod niewidzialnym wpływem łaski Bożej.

Wewnętrzne, niewidzialne wstępowanie naszego ducha w stan gorliwości rozpoczęło się od przebudzenia pod wpływem łaski i zakończyło stanowczym przyrzeczeniem niezachwianego postępowania zgodnie z wolą Bożą. Przy tym wstępowaniu zachowywana była ścisła kolejność. Człowiek grzeszny, cały żyjący na zewnątrz i z tego względu nazwany zewnętrznym, został przez przychodzącą łaskę „wtło­czony” do wewnątrz siebie, i tutaj, jak przebudzony ze snu, do­strze­ga zupełnie inny świat, dotąd mu nie znany. Jest to pierwszy bo­dziec, dzięki któremu, z pomocą Bożą, poprzez różne myśli i uczucia wyswabadza się on po trosze z pierwszego świata, przechodzi do dru­giego i pada na twarz przed jego Królem i Panem, ofiarując mu z przy­sięgą swoją wieczną służbę. Otóż ten, kto pragnie zachować nie­­ustanną gorliwość, powinien:

  1. przebywać wewnątrz siebie,
  2. po­strzegać nowy świat oraz
  3. trwać w tych myślach i uczuciach, po których, jak po stopniach drabiny, dotarł do stóp tronu Pańskiego.

Oto, co powinno być nieustannym ćwiczeniem, wysiłkiem i prak­tyką chrześcijańskiego ascety!


Św. Teofan Rekluz – fragment z książki „Droga do zbawienia”


Skorzystaj z zestawu do modlitwy Jezusowejwejdź do naszej księgarni on-line


Skomentuj

Wybór z I tomu „Filokalii”
Możesz pomóc
Darowizna na rzecz projektu FILOKALIA

Kwota: PLN

Dołącz do nas
Praktyka modlitwy Jezusowej

Zapisz się do newslettera

Dołącz do grona zadowolonych subskrybentów i ciesz się z wartościowych tekstów o modlitwie serca. Na bieżąco będziemy informować o postępie prac nad pierwszym przekładem FILOKALII. W nagrodę otrzymasz darmowe E-BOOKI :)