O WEWNĘTRZNYM POKOJU CIAŁA I DUSZY [CZ.3]

przez admin w dziale Filokalia

Kto osiągnął prawdziwy pokój wewnętrzny, nie troszczy się już o swoje ciało. Wie bowiem, że obietnice Boże nie są złudne (Tt 1,2; Mt 6,25–34).

Kto pragnie stanąć przed Bogiem z czystym umysłem, a nie wyzbył się trosk, podobny jest do człowieka, który mocno związał sobie nogi i usiłuje szybko biec.

Niewielu jest wybitnych znawców filozofii świeckiej. Mniej liczni zaś, sądzę, są ci, którzy rzeczywiście poznali filozofię wewnętrznego pokoju.

Kto nigdy nie doświadczył Boga, nie jest zdolny do wyciszenia i wystawia się na liczne niebezpieczeństwa. Cisza przytłacza niedoświadczonych. Nie zakosztowawszy jeszcze słodyczy Boga, tracą oni czas na bycie zniewalanym i ograbianym przez zło, na zniechęcenia i wewnętrzne niepokoje.

Kto zewsząd osaczony jest namiętnościami i żyje na pustyni, ma uwagę właśnie zajętą przez nie. Powiedział mi o tym – dla mego pouczenia – ów święty starzec, Jerzy Arsilaites, który nie jest ci całkiem nieznany. Był on kiedyś nauczycielem mojej ubogiej duszy oraz przewodnikiem na drodze do wewnętrznego pokoju. Mówił mi: „Zauważyłem, że rankiem zazwyczaj atakują nas demony próżności i pożądania, w południe – zniechęcenia, smutku i gniewu, wieczorem zaś – podłe i natarczywe demony żołądka”.

Lepiej być lichym cenobitą niż takim hezychastą, który nie panuje nad myślami.

Jeśli ktoś we właściwy sposób poświęcił się wyciszeniu, ale nie dostrzega jego przejawów na co dzień, znaczy, że niewłaściwie praktykuje osiągnięcie tego stanu, albo też pozwala ograbiać się przez pychę.

Wyciszenie to nic innego, jak nieustanne oddawanie czci Bogu i trwanie w obecności przed Nim.

Niech pamięć o Jezusie złączy się z twym oddechem, a wów­czas poznasz pożytek wyciszenia (hezychii).

Upadek cenobity pochodzi z jego własnej woli, klęską hezychasty jest przerwa­nie modlitwy.

Jeśli cieszysz się z przybycia do celi odwiedzających, wiedz, że w ten sposób współdziałasz ze zniechęceniem, a nie z Bogiem.

Przykład modlitwy niech stanowi dla ciebie wdowa oskarżana przez swego przeciwnika (Łk 18,1–8), wzorem wyciszenia zaś – niech będzie wielki Arseniusz, równy aniołom. Pamiętaj w twej samotności o postępowaniu tego hezychasty i zo­bacz, ile razy odsyłał on odwiedzających, aby nie być pozbawionym najlepszej cząstki (Łk 10,42).

Wyjawię – mówi ktoś – przy harfie moją trudność (Ps 49,5) i zamysł, gdyż nie mam wystarczającego rozeznania. Ja zaś moją wolę ofiaruję na modlitwie Panu i wtedy otrzymam wewnętrzną pewność.


św. Jan Klimak – fragment z książki „Filokalia. Teksty o modlitwie serca”


Skorzystaj z zestawu do modlitwy Jezusowejwejdź do naszej księgarni on-line


Skomentuj

Wybór z I tomu „Filokalii”
Możesz pomóc
Darowizna na rzecz projektu FILOKALIA

Kwota: PLN

Dołącz do nas
Praktyka modlitwy Jezusowej

Zapisz się do newslettera

Dołącz do grona zadowolonych subskrybentów i ciesz się z wartościowych tekstów o modlitwie serca. Na bieżąco będziemy informować o postępie prac nad pierwszym przekładem FILOKALII. W nagrodę otrzymasz darmowe E-BOOKI :)