O ŚWIĘTEJ I PRZEBÓSTWIAJĄCEJ MODLITWIE [CZ.2]

przez admin w dziale Filokalia

O tym, że wszyscy chrześcijanie, kapłani, mnisi i świeccy, powinni modlić się w określonym czasie, stosownie do swych możliwości, Imieniem Jezusa Chrystusa.

Niech zatem każdy wierny ustawicznie mówi zarówno w swym umyśle jak i mową tę modlitwę Imienia Jezus. Gdy przebywa w domu i podczas podróży, kładąc się spać i wstając ze snu (Pwt 6,6–7), gdy mówi lub coś czyni, niech zawsze jej się oddaje. Znajdzie wówczas wielką radość i wesele, jakich zaznali ci, którzy starannie tę modlitwę praktykują. Dotyczy ona także ludzi, którzy zajęci są sprawami życia doczesnego, a także samych mnichów, jeśli nawet muszą pozostawać pośród zgiełku świata. Potrzeba jednak każdemu przypomnieć jego powinność, aby wszyscy, kapłani, mnisi i świeccy mieli przed sobą wzór tej modlitwy i mogli ją praktykować według swych możliwości.

Przede wszystkim dotyczy ona jednak mnichów, ponieważ zostali oni dlatego ustanowieni i są nieodzownie zobowiązani. Nawet jeśli zajęci są różnymi posługami, niech zawsze, zgodnie ze swą powinnością, usiłują oddawać się wzywaniu Boga i modlić się nieustannie do Pana (1 Tes 5,17). Niech tak postępują, nawet jeśli przeżywają niepokój i zamęt, i gdy ich umysł znajduje się, że tak powiem, w niewoli. Niech nie będą niedbali, by nie zostali ograbieni przez nieprzyjaciela. Powinni wciąż powracać do praktyki modlitwy i zawsze cieszyć się, gdy mogą to czynić.

Kapłani także niech oddają się tej modlitwie, jako dziełu apostolskiemu i głoszeniu Boga, ponieważ ona napełnia Bożym działaniem i objawia miłość Chrystusa.

Także ci, którzy są w świecie, niech praktykują ją według możliwości. Niech trzymają się jej jako swej pieczęci i znaku wiary. Ona bowiem strzeże ich i uświęca, a także odpędza wszelką pokusę.

Trzeba zatem, aby wszyscy, kapłani, świeccy i mnisi, gdy tylko budzą się ze snu, mieli najpierw w myśli Chrystusa, i pamiętali najpierw o Nim. Niech przedstawią Mu tę modlitwę jako początek wszelkiej myśli i swą ofiarę. Zanim pomyślą o czymś innym, powinni pamiętać o Jezusie, który nas zbawił i tak bardzo umiłował. Jesteśmy bowiem chrześcijanami i nosimy Imię Chrystusa. Przywdzialiśmy Go przez Boży chrzest (Ga 3,27). Zostaliśmy opieczętowani Jego namaszczeniem. Uczestniczyliśmy i uczestniczymy w świętym Ciele i Krwi Pańskiej. Jesteśmy Jego członkami (1 Kor 12,27) i świątynią (2 Kor 6,16). Przywdzialiśmy Go i On przebywa w nas. Dlatego powinniśmy okazać Mu miłość i zawsze o Nim pamiętać.

Zatem, każdy niech wyznaczy dla tej modlitwy, wedle możliwości, określony czas i pewną liczbę wezwań, jako zobowiązanie. Wystarczy to, co powiedzieliśmy. Skorzystają z tego także ci, których dążenia duchowe są wyższe.


św. Symeon z Tesalonik – fragment z książki „Filokalia. Teksty o modlitwie serca”


Skorzystaj z zestawu do modlitwy Jezusowejwejdź do naszej księgarni on-line


Skomentuj

Wybór z I tomu „Filokalii”
Możesz pomóc
Darowizna na rzecz projektu FILOKALIA

Kwota: PLN

Dołącz do nas
Praktyka modlitwy Jezusowej

Zapisz się do newslettera

Dołącz do grona zadowolonych subskrybentów i ciesz się z wartościowych tekstów o modlitwie serca. Na bieżąco będziemy informować o postępie prac nad pierwszym przekładem FILOKALII. W nagrodę otrzymasz darmowe E-BOOKI :)