O hezychii u św. Filoteusza z Synaju

przez admin w dziale Filokalia

Filoteusz w 3 rozdziale O czujności pisze: Bardzo rzadko można spotkać ludzi, których rozum pozostaje w stanie wyciszenia. Jest to cecha jedynie czyniących wszystko, aby przybliżyć się do Bożej łaski i pociechy. Jeżeli chcemy przyjąć sposób życia w Chrystusie – duchową ascezę polegającą na straży umysłu i czujności – rozpocznijmy tę drogę od powstrzymywania się od nadmiaru pożywienia.

Wydaje się, że słowa Filoteusza są w dalszym ciągu aktualne. Również dziś trudno o ludzi wyciszonych, zintegrowanych wewnętrznie, opanowanych, nie działających pod wpływem przelotnego uczucia czy emocji. Wyciszenie jest trudnym zadaniem, ale możliwym do wykonania. Służyć temu ma modlitwa Jezusowa. Ona jest doskonałą szkołą hezychii, czyli właśnie wyciszenia.

Dziś, gdy żyjemy w świecie rozbieganym, hałaśliwym, bombardującym licznymi informacjami, obrazami, słowami; zmagamy się z problemem ciszy i skupienia. Wszystko zdaje się przemawiać na naszą niekorzyść. Bardzo mało jest chwil wytchnienia, spokoju, odpocznienia. Rzeczywistość wokół nas pędzi w jakimś nieznanym kierunku, nie wiedząc w zasadzie w jakim celu. Nie za bardzo wiadomo jak się do tego wszystkiego ustosunkować, jaką przyjąć postawę. Nikt nie chce zostać w tyle, a jednocześnie czuje, że coś jest nie tak, że czegoś brakuje, że potrzeba zmiany proporcji, że człowiek ma swój rytm, którego nie należy burzyć.

To wyciszenie, o którym mówi Filoteusz to inaczej HEZYCHIA. Łączy się ona z hezychazmem – nurtem duchowości, który w swoim tradycyjnym znaczeniu zrodził się już w początkach monastycyzmu. Tak jak za ojca mnichów uważa się św. Antoniego Wielkiego, tak, za ojca hezychastów uważany jest św. Arseniusz (ok. 354 – 449), zwany również Wielkim. Ok. 390 usłyszał głos z nieba, który mówił do niego: „Uciekaj, milcz, módl się o spokój /ησυχαζε, hesychaze/”. Opuścił on więc cesarski pałac, udał się do Sketis (w Egipcie) i został anachoretą. Wcielił on w życie ideał zalecany przez wielu mnichów z epoki patrystycznej.

Hezychazm był wielkim ruchem duchowym, przemierzającym całą historię duchowości wschodniej. Hezychaści poświęcali swoje życie modlitwie. Im to zawdzięczamy liczne teksty o modlitwie traktujące o wszystkich jej aspektach.

Etymologia słowa HEZYCHIA jest niepewna. Być może wiąże się z ησθαι = być w pozycji siedzącej. W potocznym greckim rozumieniu wskazywało ono na stan spokoju, na ustąpienie zewnętrznych przyczyn zmieszania albo brak wewnętrznego wzburzenia. To także samotność, usunięcie się w samotne miejsce. W Septuagincie termin hesychia oraz jego pochodne pojawiają się często i zachowują znaczenie, jakie posiadały w języku potocznym. Hesychia polega również na wstrzymaniu się, zarówno od słowa, jak i niepotrzebnego ruchu.

Dwa fragmenty ze Starego Testamentu:

Prz 11,12: Niemądry, kto bliźnim pogardza, lecz rozumny umie [o nim] milczeć.

Prz 7,11: Oto kobieta wychodzi naprzeciw – strój nierządnicy, a zamiar ukryty, wzburzona, nieopanowana, nie ustoi w domu jej noga: to na ulicy, to na placu, na każdym rogu czatuje.

Postawa osoby w przedstawionym wyżej tekście jest obrazem przeciwnym hezychii. Wzburzenie, nieopanowanie, zniecierpliwienie – to wszystko są cechy, które nie budują dobrego nastroju i spokoju wewnętrznego. One nie mogą uspokoić tego, co jest w środku człowieka. One tylko pobudzają do nadmiernej aktywności, której skutki są bezwzględne.

W NT słowa pokrewne ησυχαζειν oznaczają milczenie – Łk 14,4, zachowanie odpoczynku szabatu – Łk 23,56, ustąpienie – Dz 21,14, zachowywanie spokoju – 1 Tes 4,11, pracowanie ze spokojem – 2 Tes 3,12.

Piotr ze swej strony nawołuje kobiety do zdobienia się wewnątrz serca duszą „o niezachwianym spokoju i łagodności ducha” – 1 P 3,3-4: Ich ozdobą niech będzie nie to, co zewnętrzne: uczesanie włosów i złote pierścienie ani strojenie się w suknie, ale wnętrze serca człowieka o nienaruszalnym spokoju i łagodności ducha, który jest tak cenny wobec Boga.

Ta mnogość różnych, chociaż konsekwentnych znaczeń pozwala odgadnąć to, czym był hesychazm i jakim ideałem się kierował. Każdy z nas może w jakimś stopniu praktykować hezychię, starając się o to, aby nasz wewnętrzny stan pozostawał wyciszony.


Brunon Koniecko OSB – weź udział w rekolekcjach „Oddychać Imieniem” o praktyce modlitwy Jezusowej


Skorzystaj z zestawu do modlitwy Jezusowejwejdź do naszej księgarni on-line


Skomentuj

Wybór z I tomu „Filokalii”
Możesz pomóc
Darowizna na rzecz projektu FILOKALIA

Kwota: PLN

Dołącz do nas
Praktyka modlitwy Jezusowej

Zapisz się do newslettera

Dołącz do grona zadowolonych subskrybentów i ciesz się z wartościowych tekstów o modlitwie serca. Na bieżąco będziemy informować o postępie prac nad pierwszym przekładem FILOKALII. W nagrodę otrzymasz darmowe E-BOOKI :)