O czujności i modlitwie [cz.1]

przez admin w dziale Filokalia

Czujność to duchowe ćwiczenie, które jeśli jest stosowane wytrwale i gorliwie, z Bożą pomocą, pozwala człowiekowi całkowicie uwolnić się z namiętnych myśli i słów, oraz ze złych uczynków. Daje też, na ile to możliwe, pewne poznanie niepojętego Boga i ukazuje Jego ukryte tajemnice. Pomaga wypełnić każde przykazanie Starego i Nowego Testamentu, i prowadzi do wszelkiego dobra przyszłego wieku. Jest właściwą czystością serca, która przez swoją szczególną wzniosłość i piękno lub – lepiej powiedziawszy – wskutek naszego zaniedbania i nieuwagi, jest obecnie bardzo rzadko spotykana wśród mnichów. Chrystus błogosławi ją, mówiąc: Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą (Mt 5,8). Ponieważ jest tak wzniosła, wiele kosztuje.

Gdy długo praktykuje się czujność, staje się ona przewodnikiem ku życiu prawemu i miłemu Bogu. Wiedzie też do kontemplacji, która uczy odpowiednio kierować poruszeniami trzech części duszy, wciąż kontrolować zmysły i rozwijać każdego dnia cztery cnoty główne, dając im udział w swoim działaniu.

Wielki prawodawca Mojżesz, albo raczej Duch Święty, wskazał, jak bardzo owa cnota jest nienaganna i czysta, jak wszystko obejmuje i podnosi. Pouczył nas również, w jaki sposób należy ją praktykować na początku, a następnie udoskonalać. Powiedział: Bacz na siebie, aby głos ukryty w twym sercu nie stał się występkiem (Pwt 15,9). „Głosem ukrytym” nazywa samo pojawienie się myśli o złym czynie, ohydnym Bogu. Ojcowie nazywają go także „podszeptem”, podsuwanym sercu przez szatana. Skoro głos ten pojawi się w umyśle, nasze myśli idą za nim i kierują się ku niemu, stając się namiętne.

Czujność jest drogą dla wszystkich cnót i przykazań Bożych. Nazywa się ją także wyciszeniem serca. Polega ona na całkowitym uwolnieniu od wszelkich wyobrażeń, stąd też jest strażnikiem umysłu.


św. Hezychiusz z Synaju – fragment z książki „Filokalia. Teksty o modlitwie serca”


Skorzystaj z zestawu do modlitwy Jezusowejwejdź do naszej księgarni on-line


Comments

  1. Nie wiem jak czujność rozwijać. Podoba mi się powiązanie czujności z wyciszeniem i przypomina mi to moją praktykę medytacji chrześcijańską opartą na WCCM – w grupie i indywidualnie. Zastanawiam się, czy medytacja doprowadzi mnie do rozwoju czujności.
    Będę czytał następne artykuły z tego blogu. Wydaje mi się, że czujności – wyciszenia jest mi bardzo potrzebna do osiągnięcia równowagi.

Skomentuj

Wybór z I tomu „Filokalii”
Możesz pomóc
Darowizna na rzecz projektu FILOKALIA

Kwota: PLN

Dołącz do nas
Praktyka modlitwy Jezusowej

Zapisz się do newslettera

Dołącz do grona zadowolonych subskrybentów i ciesz się z wartościowych tekstów o modlitwie serca. Na bieżąco będziemy informować o postępie prac nad pierwszym przekładem FILOKALII. W nagrodę otrzymasz darmowe E-BOOKI :)