MODLITWA SERCA [CZ.5] – Sam Duch modli się w nas

przez admin w dziale Filokalia

Mówimy o modlitwie, ale nie wiemy, jak się modlić. Czy chociaż wiem, co stanowi prawdziwą modlitwę? Najuczciwiej muszę przy­znać, że nie wiem. Wewnętrznie czuję jej głęboką potrzebę, ale po­zostaję w ciemności.

Na szczęście podobnie także Duch przychodzi z pomocą naszej sła­boś­ci. Gdy bowiem nie umiemy się modlić tak, jak trzeba, sam Duch przy­czynia się za nami w błaganiach, których nie można wyrazić słowa­mi. Ten zaś, który przenika serca, zna zamiar Ducha, [wie], że przyczy­nia się za świętymi zgodnie z wolą Bożą (Rz 8,26–27).

Modlitwa jest w moim sercu. Wypływa z serca. Jednak nie jest czymś, co byłoby moim tworem. To dar Ducha Świętego, który prze­nika moje serce i modli się we mnie. Duch Święty zstępuje z ser­ca Boga z pragnieniem, aby zapalić w moim sercu ten sam pło­mień, który płonie w Nim.

Znamy wszystkie fragmenty listów, w których św. Paweł podkre­śla ten fakt, lecz czy nie mamy tendencji, aby myśleć o tym w spo­sób czysto teoretyczny lub – szlachetniej ujmując – jak tylko o rze­czywistości wiary? Jak o rzeczach, o których mówimy z przekona­niem, ale które w praktyce pozostają przed nami zakryte? Ta obe­cność Ducha w moim sercu istniałaby wtedy naprawdę tylko w Bo­gu i byłaby dostępna jedynie przez intelektualne formuły. Sama rze­czywistość uszłaby zupełnie mojemu odczuciu. Czy to ma na my­śli św. Paweł?

Jeśli bylibyśmy przeciwni wszystkiemu, co jest przesadne w takim podejściu, to czy z drugiej strony koniecznie należy podkreślać, że prawdziwie chrześcijańskie życie to doświadczenie działania Ducha Świętego, podobnego do tego, jakie było udziałem Apostołów, kie­dy otrzymali języki ognia w ranek Pięćdziesiątnicy? Kościół nigdy tak nie nauczał. Jednak między tymi dwoma skrajnościami istnie­je stan prawdziwy, dostępny dla wszystkich chrześcijan, przy któ­rym obecność Ducha Świętego w naszym życiu jest rzeczywistością mającą bezpośredni wpływ na sposób, w jaki żyjemy, na nasze współ­życie z braćmi i siostrami pełne miłości, na naszą modlitwę.

Jeśli przyjrzymy się różnym, omówionym dotąd etapom, zobaczy­my progresję. Odrzucenie pomysłu, że centrum aktywności podczas modlitwy znajduje się w głowie. Odrzucenie teorii spekulatywnych, otwarcie drzwi naszych serc i odkrycie w ich wnętrzu nieuporząd­kowanych emocji i otwartych ran, które emanują z serca i potrze­bują oczyszczenia. Potem dowiedzieliśmy się, że istnieje możliwość skutecznego uzdrowienia wszystkich tych otwartych ran nasze­go serca w procesie odkupieńczym, dzięki ujawnieniu ich i podda­niu z całą szczerością uzdrawiającemu działaniu Jezusa.

I tak niepostrzeżenie doszliśmy do omówienia działania Ducha Świę­tego w nas. Jeśli jesteśmy w stanie zrealizować w życiu plan ja­ki tu nakreśliłem, to oznacza, że Duch Pański działa w nas, pozwala­jąc nam wydobyć się ze skomplikowanej sieci naszych emocji. Jest to coś, co dzięki cierpliwości i wytrwałości możemy poddać oczyszcza­jącej i wskrzeszającej łasce Zbawiciela. Wszystko, o czym mówili­śmy, jest już pracą Ducha.

Kontynuujmy ten tok myśli. Oprócz nieuporządkowanych poru­szeń serca, które zauważyliśmy, zwłaszcza po tym, jak Jezus zaczął za­prowadzać w nas swój porządek, dostrzegamy również poruszenia, któ­re są spokojniejsze, a kończą się wyciszoną harmonią. W ten spo­sób, poza naszą świadomością, centrum naszego serca uczy się spon­tanicznie osiągać naszego Pana. Dopiero po fakcie, kiedy już spo­glądamy wstecz na to, co zaszło, stwierdzamy, że Duch naszego Pa­na dyskretnie i cicho pracował w głębi naszego serca. Stopniowo, w miarę jak pokój opanowuje tę głębię, jakiś tajemniczy dynamizm zo­staje uruchomiony i musimy nauczyć się współdziałać z nim.

I tak uczymy się scalać wszystkie poruszenia naszego serca: do­bre i niezbyt dobre, aby umieć je skierować ku Bogu. Niektóre z nich pochodzą wprost od Boga i wracają do Niego, podczas gdy in­ne muszą być nawrócone i przemienione przez śmierć i zmartwych­wstanie Jezusa. Wszystkie należy świadomie scalić w dynamizm Ducha wlany w naszych sercach. Jest to problem czujności wo­bec poruszeń serca, tak abyśmy mogli swobodnie i świadomie po­łączyć je z działaniami Ducha Świętego w nas.

Wszystko to nie wymaga żadnej łaski mistycznej. Oznacza to, że mamy być świadomi, z prostotą i delikatnością, że nasze serce ży­je, a to życie możemy oddać Duchowi Świętemu, aby nim kierował przez swój własny ruch ku Ojcu.

Święty Paweł stwierdza, że Duch Święty wstawia się za nami „w bła­ganiach, których nie można wyrazić słowami”. To zdanie go­dne jest podkreślenia. Zwykłe działanie Ducha Świętego nie polega na oświecaniu nas pomysłami czy szczególnym światłem, i tak napra­wdę nie daje nam On niczego nadzwyczajnego. Działanie Ducha Świętego ma być pociągnięciem nas do Ojca. Albowiem wszyscy ci, których prowadzi Duch Boży, są synami Bożymi. Nie otrzymaliście prze­cież ducha niewoli, by się znowu pogrążyć w bojaźni, ale otrzymaliście ducha przy­brania za synów, w którym możemy wołać: «Abba, Ojcze!» Sam Duch wspiera swym świadectwem naszego ducha, że jesteśmy dziećmi Bożymi (Rz 8,14–16). Duch Święty jest świadkiem, dy­na­miczną siłą popychającą nas. Z pewnością nie jesteśmy w stanie jej uchwycić, zgłębić jej natury czy opanować jej. Próba osiągnięcia te­go oznaczałaby wydobycie jej z naszego serca i oddzielenie. Pozwól­my Duchowi Świętemu modlić się swobodnie w naszej duszy na Jego sposób – ukryty i tajemniczy. Jego działanie poznamy po owo­cach. W stopniu, w jakim stajemy się świadomi, że uczymy się mo­dlić, nie wiedząc dokładnie jak prosić Boga i wyrażać wdzięczność – w takim stopniu rozumiemy, że Duch Święty modli się w nas mi­­mo całej naszej słabości.


Mnich kartuski – fragment z książki „Rana miłości”


Publikacje pomocnicze na temat modlitwy Jezusowejwejdź do naszej księgarni on-line


Skomentuj

Wybór z I tomu „Filokalii”
Możesz pomóc
Darowizna na rzecz projektu FILOKALIA

Kwota: PLN

Dołącz do nas
Praktyka modlitwy Jezusowej

Zapisz się do newslettera

Dołącz do grona zadowolonych subskrybentów i ciesz się z wartościowych tekstów o modlitwie serca. Na bieżąco będziemy informować o postępie prac nad pierwszym przekładem FILOKALII. W nagrodę otrzymasz darmowe E-BOOKI :)