MODLITWA SERCA [CZ.2] Patrzeć sercem

przez admin w dziale Filokalia

Jaką zamierzamy pójść ścieżką, żeby zaprowadziła nas na spotka­nie z Bogiem, do którego dążymy? Jakim środkiem dysponujemy, aby to osiągnąć? Czy jest to może inteligencja, łatwość uczenia się, czy rozum? Posłuchajmy odpowiedzi Jezusa: Wysławiam Cię, Oj­cze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropny­mi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upo­dobanie (Mt 11,25–26). Oto zaskoczenie – droga zamknięta jest dla uczonych, dla wyrachowanych i rozsądnych. Nie takim ludziom Bóg objawia swe tajemnice. Czy jednak, mimo wszystko, Bóg nie dał nam głowy, zdolności myślenia, opisywania rzeczy i odtwarzania ich, abyśmy porozumiewali się wzajemnie? Te zdolności na pewno po­chodzą od Boga. Są wartościowe i istotne. Jeśli uznajemy ich ogra­niczoność, pamiętajmy, żeby ich nie zlekceważyć.

Jeśli rozwiązuję jakiś problem lub dokładniej – jeśli uważam ko­goś za bardzo bliskiego, lecz płynie to z wyrachowania, a nie z ser­ca, to takie podejście oddala mnie od tej osoby. Myślę o tym czło­­wieku uwzględniając różne aspekty, aby w dogodnej chwili prze­analizować sytuację, ale nie angażuję się.

W istocie nie angażując się, zapewniam sobie bezpieczeństwo, za­chowuję dystans w stosunku do tej osoby. Mimo że robię wszystko, aby zrozumieć drugiego, nie dopuszczam do tego, aby porwała mnie siła wewnętrzna emanująca z jego serca. Być może są sytuacje, kiedy takie podejście jest dobre. Jeśli jednak pragnę kochać, to na pewno nie tędy droga.

Jezus mówi dalej: Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn i ten, komu Syn ze­chce objawić (Mt 11,27). Dla ścisłości, oznacza to, że dystans mię­dzy Ojcem i Synem został zlikwidowany. Żaden z nich nie musi dbać o swoje bezpieczeństwo w obecności drugiego. Przyjęli ryzyko cał­kowitego wzajemnego zawierzenia. Tak więc mogą znać siebie dzię­ki mądrości inspirowanej przez miłość, przedstawionej jako mi­ste­rium uchwytne tylko dla wtajemniczonych. Nikt nie zna Syna, tylko Ojciec, i nikt nie zna Ojca, tylko Syn. Nikt nie zna, bo nikt nie otworzył serca. Jeśli pragniemy znać Ojca, musimy być skłonni do przyjęcia nauki Syna, który objawia się w takim stopniu, w jakim nasze serce gotowe jest Go przyjąć.

Aby prawdziwie poznać Boga, muszę zrezygnować z bezpieczeń­stwa. Muszę skasować dystans, który rozum i wyobraźnia wytwo­rzyły między Nim a mną. Muszę zrozumieć, jaki jestem bezbron­ny i obnażyć tę bezbronność, tak dobrze dotąd skrywaną. Muszę po­godzić się z tym, że to jest część mojej osobowości i pozwolić, aby uja­wniły się prawdziwe uczucia mojego serca. Wtedy i tylko wtedy bę­dzie możliwy mój kontakt z Ojcem i Synem, a równocześnie z wszy­stkimi braćmi i siostrami.

Konkretnie oznacza to, że muszę żyć na poziomie serca. Muszę ser­cu dać prawo istnienia, aby rozwijało się tak, jak chce i wypowia­dało się na swój własny sposób, a więc z głębi uczuć – zawierzenia, radości i entuzjazmu, lecz również strachu, a czasem udręki i gnie­wu. Nie oznacza to życia na poziomie powierzchownej emocjo­nal­ności. Przeciwnie – oznacza to uznanie głębokich nurtów uta­jonych w nas i prowadzących do autentycznego spotkania z bra­ćmi i siostrami.

To właśnie znaczy być „małym dzieckiem” – kimś, kto reaguje spon­tanicznie i odkrywa samego siebie dzięki miłości wobec osoby, z którą się spotyka. Jak trudno zdobyć się nam na odwagę, aby być jak dzieci!

Te refleksje pozostają w duchu Ewangelii i psychologii rozwojo­wej. Dwie te dziedziny są rozłączne, ale komplementarne i wzajem­nie się tłumaczą. Musimy uczyć się, aby widzieć wszystko kocha­jącym spojrzeniem Jezusa, nie tylko stworzenie, ale i Osoby Bo­skie. To oznacza „patrzeć sercem” – przyjąć, że Syn objawia mi Oj­ca na poziomie, na jakim jestem zdolny przyjąć to objawienie – na po­ziomie, na którym dzięki szlachetności mojej ludzkiej natury mo­żna odnaleźć we mnie obraz intymnej jedności, jaka istnieje między Oj­cem i Synem – na poziomie mojego serca.


Mnich kartuski – fragment z książki „Rana miłości”


Publikacje pomocnicze na temat modlitwy Jezusowejwejdź do naszej księgarni on-line


Skomentuj

Wybór z I tomu „Filokalii”
Możesz pomóc
Darowizna na rzecz projektu FILOKALIA

Kwota: PLN

Dołącz do nas
Praktyka modlitwy Jezusowej

Zapisz się do newslettera

Dołącz do grona zadowolonych subskrybentów i ciesz się z wartościowych tekstów o modlitwie serca. Na bieżąco będziemy informować o postępie prac nad pierwszym przekładem FILOKALII. W nagrodę otrzymasz darmowe E-BOOKI :)