Modlitwa nieustanna w tradycji wczesnochrześcijańskiej. Świadectwa spoza „Filokalii” [cz.3]

przez admin w dziale Filokalia

Tertulian z Kartaginy (zm. po 220 r.). Podobnie jak wielu innych autorów wczesnochrześcijańskich, Tertulian, kapłan działający w wielkim afrykańskim mieście, zachęcał do częstej modlitwy w różnych porach dnia.

Fragmenty:

24. O porach modlitwy nic nie zostało przepisane, tylko by się modlić o każdej porze i na każdym miejscu. Lecz co znaczy na każdym miejscu, skoro zabroniono nam [modlić] się publicznie? Na każdym miejscu, to jest wszędzie tam, gdzie znajdujemy się przypadkowo lub z konieczności. Tak więc nie zarzuca się Apostołom, jakoby w więzieniu postępowali wbrew przykazaniu, modląc się i śpiewając Bogu w obecności strażników, lub Pawłowi, że sprawował Eucharystię wobec wszystkich na okręcie.

25. Co do czasu nie będzie czymś zbytecznym także zewnętrzne zachowanie pewnych godzin – mówię o tych powszechnie przyjmowanych, wyznaczających części dnia – to jest o trzeciej, szóstej i dziewiątej, wyróżnianych przez Pismo. Po raz pierwszy Duch Święty został wylany na zebranych uczniów o godzinie trzeciej. W dniu, w którym Piotr miał widzenie jedności wszystkich, wyszedł na górę, aby się modlić o godzinie szóstej.

On też z Janem o godzinie dziewiątej poszedł do świątyni, gdzie przywrócił zdrowie paralitykowi. Nawet, jeśli zostało to powiedziane po prostu, bez żadnego zobowiązującego przykazania, dobrze będzie przyjąć to jako pewien wzór postępowania zachęcający do modlitwy i jakby przepis prawa, który oderwie nas czasem od zajęć, abyśmy jak Daniel, o którym czytamy, że przestrzegał zwyczaju Izraela, modlili się nie mniej niż trzy razy dziennie, jako dłużnicy wobec trzech: Ojca, Syna i Ducha Świętego.

Nie mówimy tu o modlitwach obowiązujących, które bez żadnego szczególnego nakazu winny mieć miejsce na rozpoczęcie dnia i nocy. Również wypada wiernym modlić się przed jedzeniem lub kąpielą.


Św. Cyprian z Kartaginy (zm. 258 r. ). Oprócz znanych już w Starym Testamencie trzech pór modlitwy (o godzinie trzeciej, szóstej i dziewiątej, przy czym chodzi o godziny liczone od wschodu słońca), biskup Kartaginy Cyprian poleca modlić się rano, wieczorem i nocą, praktycznie przez cały dzień, by przez to włączyć się w nieustanne wielbienie Boga w niebie.

Fragmenty:

35. W naszych czasach, drodzy bracia, do dawniej przestrzeganych godzin modlitw doszły nowe, związane z innymi symbolami. Należy się bowiem modlić także rano, aby poranną modlitwą uczcić zmartwychwstanie Pana… Należy się także modlić o zachodzie słońca i o zmroku. Kiedy zachodzi słońce i kończy się dzień w tym przemijającym świecie, i modlimy się, aby na nowo wzeszło nad nami światło, prosimy o przyjście Chrystusa, który przyniesie łaskę światła wiecznego, ponieważ tylko On jest prawdziwym słońcem i prawdziwym dniem… Jako że w Piśmie Świętym prawdziwym słońcem i prawdziwym dniem jest Chrystus, dla chrześcijan nie ma takiej godziny, w której by nie trzeba czcić Boga często, a właściwie zawsze. Jesteśmy w Chrystusie, to znaczy w prawdziwym słońcu i prawdziwym dniu, powinniśmy więc trwać na modlitwie przez cały dzień. A kiedy zgodnie z prawami świata następuje noc, nic, co pochodzi z jej ciemności, nie może nam przeszkodzić w modlitwie, ponieważ dla dzieci światłości nawet w ciemnościach nocnych trwa dzień. Kiedy bowiem pozostaje bez światła ten, kto światło ma w sercu? Jak może zabraknąć mu słońca i dnia, skoro słońcem i dniem jest dla niego Chrystus?

36. My natomiast, którzy zawsze trwamy w Chrystusie, to znaczy w świetle, nawet w nocy nie ustajemy w naszych modlitwach. Wdowa Anna, nieustannie modląc się i czuwając, zyskała zasługę u Boga, co poświadcza Ewangelia: Nie opuszczała świątyni służąc w postach i modlitwach dniem i nocą[…].

Uwierzmy, że powinniśmy chodzić zawsze w świetle, a nie błądzić w ciemnościach, które porzuciliśmy. Niech nocne modlitwy nie będą traktowane jako krzywda, nie bądźmy na modlitwie leniwi i opieszali. Odnowieni duchowo dzięki Bożej łaskawości i odrodzeni, usiłujemy stać się takimi, jakimi mamy być w przyszłości. W królestwie, w którym zamieszkamy, będzie istniał tylko dzień bez przychodzącej po nim nocy. Powinniśmy zatem czuwać nocą, jakby była ona czasem światła. A ponieważ tam będziemy modlić się i dziękować Bogu nieustannie, dlatego i tutaj powinniśmy stale się modlić.


Fragment z książki „Filokalia. Teksty o modlitwie serca”


Skomentuj

Wybór z I tomu „Filokalii”
Możesz pomóc
Darowizna na rzecz projektu FILOKALIA

Kwota: PLN

Dołącz do nas
Praktyka modlitwy Jezusowej

Zapisz się do newslettera

Dołącz do grona zadowolonych subskrybentów i ciesz się z wartościowych tekstów o modlitwie serca. Na bieżąco będziemy informować o postępie prac nad pierwszym przekładem FILOKALII. W nagrodę otrzymasz darmowe E-BOOKI :)