Moc Imienia Jezus [cz.9]

przez admin w dziale Filokalia

Istota nieustannej modlitwy polega na tym, że skierowana jest do Zbawiciela. Zaczyna się słowami: „Panie Jezu Chryste, Synu Boży” lub podobnymi. I te imiona są w tej modlitwie najważniejsze. Jej wartość bowiem nie polega na rozbudowanej treści, która jest prosta i jasna, ani też nie tkwi w sile powtarzania wezwań czy stosowaniu szczególnych technik skupienia. Płynie natomiast z wiary w moc Imienia Jezus.

Wiara ta ma bardzo długą tradycję. Przede wszystkim sięga Biblii. Imię Boże odgrywa ważną rolę już w Starym Testamencie. Oznacza samego Boga, jest równoznaczne z Jego Osobą. Imieniu Bożemu należy się cześć i uwielbienie, gra się Mu na harfie i Jemu będzie się składać ofiarę czystą.

W Nowym Testamencie znaczenia nabiera imię Jezus. Wzywając go, apostołowie leczyli chorych, wyrzucali złe duchy  i czynili cuda. „W Imię Jezusa”, znaczyło: Jego mocą. Bo Imię Jezus jest równoznaczne z Jego Osobą i dziełem. Ono zostało jako jedyne dane ludziom pod niebem, w którym mogą być zbawieni. Wiara zaś w Jego imię jest najwyższym i najdojrzalszym sposobem związania się z Nim.

Kiedy Imię to weszło do krótkich, często powtarzanych wezwań modlitewnych? Pojawia się ono coraz częściej u Ojców Pustyni i innych autorów IV i V wieku. Nie zajmuje jednak w ich pobożności takiego miejsca, jakie zdobyło w następnych stuleciach. Anachronizmem wydaje się mówienie o modlitwie Jezusowej w tym okresie. Praktyka ta stała się powszechna w trzech następnych stuleciach. Świadczą o tym autorzy palestyńscy spod Gazy, a także późniejsze teksty koptyjskie.

Szczególny rozwój pobożności, opartej na kulcie imienia Jezus, przypisuje się mnichom z Synaju. Niewątpliwie, oni pierwsi zapewniają temu kultowi tak ważne miejsce. Głoszą, że stałe wzywanie tego Imienia niesie pokój i radość. Ma moc wypędzania demonów, usuwania zbędnych myśli i ożywiania pamięci o Bogu, wreszcie otwiera drogę kontemplacji. Należy zatem wzywać Zbawiciela nieustannie, ciągle, nieprzerwanie, jednocześnie rozważając Jego obecność w głębi serca. Wzywanie Jezusa weszło wówczas na stałe do wschodniej tradycji duchowej.

W ujęciu autorów Filokalii, imię Jezus obejmuje wszystkie nazwy Zbawiciela. Pierwszą z nich jest samo imię „Jezus”, nadane Mu po narodzeniu z Maryi, które znaczy: „Bóg zbawia”. To imię Boga, który udziela się nam przez wcielenie. Wiąże się z nim tytuł „Chrystus”, grecki odpowiednik hebrajskiego słowa „Mesjasz” (Pomazaniec), a więc: wyzwoliciel, zbawca. Następny jest tytuł „Pan”, jaki przysługuje samemu Bogu, a do Jezusa był odnoszony zwłaszcza po Jego zmartwychwstaniu. Istotne jest też określenie „Syn [Boży]”, którego w ścisłym sensie nie można odnieść do żadnego stworzenia. Wreszcie, Imię Jezus nie różni się od Imienia Bożego i oznacza samego Boga.

Kiedy więc autorzy wschodni mówią o modlitwie nieustannej, nie musi to oznaczać powtarzania samego słowa „Jezus”. Najczęściej używano dłuższej formuły. Diadoch każe wołać: „Panie Jezu” oraz „Panie Jezu Chryste”, podobnie Hezychiusz : „Panie Jezu Chryste!”. Poza tym, modlitwa Jezusowa niekoniecznie musi zawierać słowo „Jezus”. Jest nią bowiem każde wezwanie skierowane do Chrystusa, jako Pana i Syna Bożego. Niemal zawsze jednak łączy się z pokorną prośbą o pomoc lub miłosierdzie, albo przynajmniej wyraża uwielbienie i ufność.

Imię Jezus, w ten sposób rozumiane, jest jednak w modlitwie serca decydujące. Asceta winien przywiązać się do niego i nigdy o nim nie zapominać. Stanowi to główny cel jego duchowych praktyk, stałe zajęcie, zasadnicze dzieło, któremu winien oddawać się, gdziekolwiek przebywa i cokolwiek czyni. Gdy jego umysł i serce wyciszą się i pozostają w pokoju, wzywa on tego Imienia, szepcze je nieustannie, powtarza, rozważa albo wymawia głośno. To wzywanie Imienia winno poruszyć głębię człowieka i zamieszkać w jego wnętrzu. Wtedy właśnie można mówić o modlitwie serca.

Wymienianie czyjegoś imienia zawsze jest wyrazem bliskości, zażyłości, przyjaźni, serdecznej więzi. Dlatego modlitwa Jezusowa to nie powtarzanie martwej czy bezosobowej formuły na wzór hinduskiej mantry. Polega ona na nieustannym zwracaniu się ku Jezusowi Chrystusowi, by nawiązać z Nim świadomą wspólnotę miłości i osobową więź. Kto bowiem wymawia Imię Jezus, ten zaczyna rozmowę z Bogiem miłującym człowieka.

Modlitwa Jezusowa opiera się na przekonaniu, że Imię ma w sobie moc obecności Bożej. Nie posiada ono tej obecności, ale ją przywołuje. Przez to Imię, Chrystus staje się obecny, wchodzi w serce człowieka i czyni z niego swoje mieszkanie. Wzywanie Imienia wiedzie więc do stałej obecności Boga w życiu chrześcijanina.


ks. Józef Naumowicz (wstęp do wyboru tekstów z Filokalii)


Skomentuj

Wybór z I tomu „Filokalii”
Możesz pomóc
Darowizna na rzecz projektu FILOKALIA

Kwota: PLN

Dołącz do nas
Praktyka modlitwy Jezusowej

Zapisz się do newslettera

Dołącz do grona zadowolonych subskrybentów i ciesz się z wartościowych tekstów o modlitwie serca. Na bieżąco będziemy informować o postępie prac nad pierwszym przekładem FILOKALII. W nagrodę otrzymasz darmowe E-BOOKI :)