LISTY STARCA Z WAAŁAMU [CZ.4] Kierownictwo duchowe

przez admin w dziale Filokalia

Piszesz, że zacząłem uczyć cię rozumu. To nie tak, jakżebym mógł uczyć innych, jeśli sam idę po omacku i potykam się, a jeśli ślepiec prowadzi ślepca obydwaj wpadną do rowu. Po długim korespondowaniu z X.X. z pewnością przechowujesz jego listy i pamiętasz rady, jakich udzielał, a ja nieuczony, jak mogę prowadzić innych w tak wielkiej sprawie, droższej od całego świata. Sam nie mam doświadczeń duchowych, a jeśli komuś odpowiadam nie swo­imi, lecz zapożyczonymi od Świętych Ojców słowami, to się czerwienię; innych uczę, a sam jak żyję.

Obecnie pozbawieni jesteśmy tego szczęścia życia pod okiem starca doświadczonego w życiu duchowym. Przewodnik powinien wskazywać drogę, po której sam szedł, a jeśli będzie prowadził tylko na podstawie książek, to całkiem nie to. Mówiący i słuchający myślą, że obaj się uczą, ale kiedy zakosztują, jak dobry jest Pan, wtedy zobaczą swe błędy. Święty Piotr Damasceński mówi o sobie: „du­żo szkody wyrządzili mi niedoświadczeni doradcy”. Prowadzący powinien być beznamiętny i posiadać dar zrozumienia czasu, rozpoczynania, działania, kondycji człowieka, mocy, wiedzy, gorliwości, wieku, siły serdeczności, budowy, zdrowia i dolegliwości, charakteru, miejsca, wiedzy, wychowania, skłonności, zamierzeń, zachowania, pojmowania; wrodzonego rozumu, pilności, męstwa, powolności, zamiaru Bożego; znać sens każdego zdania Pisma Świętego i jeszcze wiele więcej. Oto jaki powinien być przewodnik życia duchowego i jakie posiadać rozumienie.

Wstyd mi, że żyję w monasterze już 48 lat i tak się rozstroiłem, że po prostu nie wiem od czego zacząć, jak uratować swoją duszę; nie pomyśl jednak, że mówię tak z pokory. Nie, po prostu taki już jestem. Za młodu byłem aż nadto gorliwy. Przez jakiś czas nosiłem włosiennicę i łańcuchy, starałem się szukać świętych pokutników, ale jakoś nie udawało mi się ich odnaleźć, prawdopodobnie z braku własnego doświadczenia nie rozumiałem ich. Początkowa gorliwość zwraca dużą uwagę na literę, zabijającą ducha, i nie spotkałem takiego przewodnika który by równocześnie mógł podtrzymywać gorliwość i prawidłowo kierować życiem duchowym. Żyjący bez przewodnictwa jest według Jana Klimaka „nie­pewny”, gdyż puszy się; tak oto i ja pozostałem z niczym. Ale nie wpadam w rozpacz, wierzę w miłosierdzie Boga i z całych sił dążę do Niego. Przypominam Ewan­geliczną winnicę: robotnicy, którzy przyszli po godzinie. 10, otrzy­mali taką samą zapłatę, jak ci którzy pracowali od rana. Bardzo jestem zadowolony i cieszę się, że Pan przeznaczył mi spędzić życie w murach monasteru.

Pisałaś, że „lubisz dobre jedzenie”, a kto nie lubi? Ten tylko kto zakosztował niebiańskiej rozkoszy i okiełznał brzuch, tego pana wszelkiego zła.

Napisałem, że litera zabija ducha, ale trzeba rozumieć zamiar słów: litera zabija tego, kto się na niej zatrzymuje i patrzy na nią jak na cnotę; naturalnie owoce nie bywają bez liści, jednak drzewo figowe bez owoców usycha.


Starzec Jan z Waałamu – fragment z książki „Zdobyty płomień”


Skorzystaj z zestawu do modlitwy Jezusowejwejdź do naszej księgarni on-line


Skomentuj

Wybór z I tomu „Filokalii”
Możesz pomóc
Darowizna na rzecz projektu FILOKALIA

Kwota: PLN

Dołącz do nas
Praktyka modlitwy Jezusowej

Zapisz się do newslettera

Dołącz do grona zadowolonych subskrybentów i ciesz się z wartościowych tekstów o modlitwie serca. Na bieżąco będziemy informować o postępie prac nad pierwszym przekładem FILOKALII. W nagrodę otrzymasz darmowe E-BOOKI :)