Listy Barsanufiusza i Jana [cz.9] Wybaczenie

przez admin w dziale Filokalia

Otrzymawszy taką odpowiedź, brat posłał z kolei do Starca następujący list: „Panie, ojcze, wybacz mi ze względu na Pana i módl się za mnie. Co do smutku mojego i niepokoju, o którym powiedziałeś, że pochodzi od diabła, wiesz, panie, że już w dzieciństwie otrzymałem wiarę trzystu osiemnastu Ojców i nigdy nie przyjąłem żadnej innej, prócz tej, a jestem zaniepokojony. Powiedz mi słowo, że Pan mój wstawia się za mną u Boga i że nie ponoszę żadnej straty, a przestanę się smucić i niepokoić. Jest to bowiem dla mnie straszną torturą. Jestem człowiekiem prostym, w którym pełno jest głupoty i bardzo doświadczonym przez liczne grzechy. Nie użyj tego przeciw mnie, panie, ale w odpowiedzi przyślij mi wybaczenie. Dopomóż mi w tym swoimi modlitwami, które Bóg chętnie przyjmuje, a mam wiarę w Bogu, że zdobędziesz moją nieszczęsną duszę”.

Odpowiedź:

Jeśli rozważyłeś to, co ci pisałem, powinieneś zrozumieć, że pisałem ci od siebie. Słowa więc: „Duszę daję za ciebie” oznaczają, że staję w obronie twej miłości. Nie wstydzę się powiedzieć tobie, mojemu bratu, że nie jesteś w stanie badać spraw wiary. A więc, jeśli nie jesteś w stanie, nie badaj. Inaczej przysporzysz sobie utrapienia i niepokoju. Ten bowiem, kto wierzy, choćby mówił czy dyskutował z heretykami albo niewierzącymi, nigdy nie popadnie w niepokój, gdyż ma w sobie Jezusa – Księcia pokoju i spokoju. Taki człowiek jest w stanie dyskutując spokojnie i z miłością przywieść licznych heretyków i niewierzących do poznania naszego Zbawiciela Jezusa Chrystusa. Dalej, bracie, skoro przewyższa cię badanie innych spraw, trzymaj się mocno królewskiej drogi, czyli wiary trzystu osiemnastu Ojców, w której zostałeś ochrzczony. W niej zawiera się wszystko, co potrzebne tym, którzy myślą o doskonałości. Żyj więc w odosobnieniu i rozmyślaj o swoich grzechach i o tym, jak powinieneś stanąć przed Bogiem. Jeśli będziesz trzymał się mojego, a raczej Bożego, przykazania, obiecuję, że wstawię się za tobą w dniu, w którym Bóg sądzić będzie ukryte czyny ludzkie. Nie wątp więc i nie zwracaj się ku temu, co gorsze. Nieprzyjaciel bowiem zamienia słodycz w gorycz – zniszczy go Pan nasz, Jezus. Po pierwsze więc, nie troszcz się odtąd o inne sprawy. Pan nasz bowiem zabrał od ciebie troskę, a żałosny demon, widząc, że przez modlitwy świętych zostałeś wybawiony, stara się, by była z tobą część dymu tej pokusy. Módl się za mnie, bracie, żebym i ja nie usłyszał słów: Ty który uczysz innych, sam siebie nie uczysz. Nie roztrząsaj znów tych spraw i nie zasmucaj mnie, który cię kocham. Niech Pan nas chroni w cieniu swych skrzydeł. Amen.


Fragment z książki „Listy” Barsanufiusza i Jana


Zobacz też inne teksty z serii Źródła monastyczne


Skomentuj

Wybór z I tomu „Filokalii”
Możesz pomóc
Darowizna na rzecz projektu FILOKALIA

Kwota: PLN

Dołącz do nas
Praktyka modlitwy Jezusowej

Zapisz się do newslettera

Dołącz do grona zadowolonych subskrybentów i ciesz się z wartościowych tekstów o modlitwie serca. Na bieżąco będziemy informować o postępie prac nad pierwszym przekładem FILOKALII. W nagrodę otrzymasz darmowe E-BOOKI :)