Listy Barsanufiusza i Jana [cz.10] Pożywienie

przez admin w dziale Filokalia

Ten sam nie przyjmując chleba, zapytał Wielkiego Starca o sposób żywienia.

Odpowiedź:

Bracie, raduj się w Panu! Proś Boga, by dał mi doskonałą wytrwałość. Zaczynam bowiem coś i nie doprowadzam do końca, ale natychmiast zbaczam z drogi. Pragnę potem rozpocząć i skończyć, gdy słucham słów Apostoła: Ten, który zapoczątkował w was dobre dzieło, zakończy je do dnia Pana naszego Jezusa Chrystusa. Chociaż jestem godny pożałowania, nic nie czynię, by podobać się Bogu; na twoje wezwanie dam ci radę jak bratu. Zjedz cztery placki, jeśli to możliwe, w ciągu tygodnia, a w niedzielę ze względu na słabość ciała coś przetartego albo ugotowanego. Jak mniemam, dobrze ci to zrobi. Nie wiem, może mówię z głupoty. Jak bowiem ten, który sam sobą nie kieruje, może kierować innymi? Wybacz mi, bracie, ponieważ to ja powinienem prosić cię, byś mi dawał polecenia, ale pobudza mnie właśnie pycha, która jest podstawą wszelkiego zła. Módl się, bracie, żebyśmy doszli do przejścia, które czeka na nas. Pełne jest bowiem zamętu i niebezpieczeństw, ja zaś śmieję się jak głupiec, któremu jest to obojętne. Nie odrzucam jednak nadziei. Władca mój bowiem jest litościwy i miłosierny. Podaj mi swą rękę ze względu na miłość i pociągnij mnie do Niego, a dzięki tobie zbawi mnie, godnego litości. Jemu chwała na wieki. Amen.

Ten sam brat nie przestrzegał sposobu żywienia, jaki podał mu Starzec i spytał go po raz drugi w tej samej sprawie. 

Odpowiedź:

Bracie, skoro uważasz, że chętnie przyjmuję polecenia od twojej miłości, pewnie dlatego szybko puszczasz moje słowa w niepamięć. Nie jest to twoja wina – wina cała spoczywa na mnie – że słowa moje są bezowocne. Nie pochodzą z trudu uczynków i dlatego nie mają mocy. Ten, kto pyta i nie słucha uważnie, gniewa Boga. Z pytaniem bowiem wiąże się zazdrość wrogów. Aż do dziś nie znaliśmy sztuczek demonów, choć Apostoł obwieszcza bezustannie: knowania jego są nam dobrze znane. Odwagi, mój bracie, jeślibym nie uważał cię za jednomyślnego ze mną przez miłość Chrystusa, nie mógłbym ci dać odpowiedzi. Ale skoro Bóg mnie połączył z twoją miłością, znów z głupoty mówię, zjedz cztery placki w tygodniu, jak ci powiedziałem, a w niedzielę coś przetartego albo ugotowanego ze względu na słabość. Nie uważaj w sercu, że dałem ci przykazanie. Nie jest to bowiem przykazanie, ale braterska rada. Stadion jest otwarty, biegnijmy, byśmy otrzymali nagrodę. Jesteśmy bowiem ludźmi, którzy przemijają i na tej ziemi przebywają przez krótki czas. Obyśmy w owej strasznej i przerażającej godzinie znaleźli miłosierdzie u Chrystusa Jezusa, Pana naszego.


Fragment z książki „Listy” Barsanufiusza i Jana


Zobacz też inne teksty z serii Źródła monastyczne


Skomentuj

Wybór z I tomu „Filokalii”
Możesz pomóc
Darowizna na rzecz projektu FILOKALIA

Kwota: PLN

Dołącz do nas
Praktyka modlitwy Jezusowej

Zapisz się do newslettera

Dołącz do grona zadowolonych subskrybentów i ciesz się z wartościowych tekstów o modlitwie serca. Na bieżąco będziemy informować o postępie prac nad pierwszym przekładem FILOKALII. W nagrodę otrzymasz darmowe E-BOOKI :)