153 rozdziały o modlitwie według Ewagriusza z Pontu [cz.2]

przez admin w dziale Filokalia

31 Nie módl się o spełnienie swych własnych pragnień; niekoniecznie bowiem muszą się one zgadzać z wolą Boga. Raczej módl się tak, jak się nauczyłeś, słowami: bądź wola Twoja we mnie. I w każdej sprawie proś Go, aby spełniała się Jego wola. Bo przecież chce On tego, co dobre i korzystne dla twojej duszy – ty zaś nie zawsze tego szukasz.

32 Często, modląc się, prosiłem o to, co wydawało mi się dobre dla mnie i obstawałem przy mej prośbie, bezmyślnie przymuszając wolę Bożą. Nie dopuszczałem, aby raczej On sam udzielił mi tego, o czym wiedział, że jest dla mnie korzystne. A jednak kiedy otrzymałem to, o co prosiłem, czułem się bardzo przygnębiony, że nie prosiłem raczej o spełnienie się Jego woli – to bowiem, co otrzymałem, nie było takie, jak się spodziewałem.

33 Cóż innego jest dobrem, jeżeli nie Bóg? Pozostawmy więc Jemu wszystko, co nas dotyczy, a będzie nam dobrze. Ten bowiem, który jest samą dobrocią, jest także dawcą dobrych darów.

34 Nie smuć się, jeżeli od razu nie otrzymasz tego, o co prosisz. Pragnie On bowiem udzielić ci jeszcze większego dobra, jeśli tylko będziesz trwał z Nim cierpliwie na modlitwie. Cóż bowiem lepszego nad obcowanie z Bogiem i przebywanie w Jego obecności?

35 Modlitwa bez rozproszeń jest najważniejszą aktywnością umysłu.

36 Modlitwa jest wstępowaniem umysłu ku Bogu.

37 Jeżeli pragniesz się modlić, porzuć wszystko, by wszystko otrzymać.

38 Nade wszystko módl się o oczyszczenie z namiętności. Na drugim miejscu módl się o wyzwolenie z niewiedzy i zapomnienia. Na trzecim zaś miejscu módl się o wyzwolenie od wszelkiej pokusy i opuszczenia.

39 W swej modlitwie szukaj tylko sprawiedliwości i królestwa, to znaczy cnoty oraz poznania, a wszystko inne zostanie ci dane.

40 Dobrze jest modlić się nie tylko o oczyszczenie siebie samego, ale także za cały rodzaj ludzki, naśladując sposób postępowania aniołów.

41 Bacz, czy na modlitwie prawdziwie stajesz przed Bogiem, czy też raczej ulegasz [pragnieniu] ludzkiej chwały i starasz się ją pozyskać, posługując się pretekstem własnej modlitwy jako zasłoną.

42 Czy modlisz się sam, czy też z braćmi, usiłuj modlić się nie z przyzwyczajenia, ale z uwagą.

43 Uwaga jest zastanowieniem podczas modlitwy połączonym z rozwagą i bojaźnią, i z boleścią duszy, gdy wyznaje się występki zanosząc ciche błagania.

44 Jeżeli twój umysł w czasie modlitwy nadal się błąka, to nie modli się jeszcze tak, jak powinien modlić się mnich, ale ciągle jest światowy i ozdabia jedynie zewnętrzną stronę przybytku.

45 Gdy się modlisz, czuwaj usilnie nad swoją pamięcią, aby sama z siebie nie podsuwała ci własnych myśli, ale skłaniała cię do poznania obecności Boga. Jest bowiem rzeczą wynikającą z natury, że pamięć zawłaszcza umysł w czasie modlitwy.

46 Kiedy się modlisz, pamięć przywodzi ci na myśl albo obrazy rzeczy minionych, albo nowe troski, albo też postać tego, kto [cię] skrzywdził.

47 Demon bardzo zazdrości człowiekowi, który się modli, i używa wszelkich sposobów, by nie osiągnął zamierzonego celu. Nie przestaje więc za pomocą pamięci wzbudzać myśli o różnych sprawach, a za pomocą ciała wzniecać wszystkie namiętności, tak aby przeszkodzić – na ile to możliwe – w jego wspaniałym biegu i wędrówce ku Bogu.

48 Kiedy pełen niegodziwości demon, mimo usilnych starań, nie zdołał przeszkodzić modlitwie człowieka sprawiedliwego, odstępuje na chwilę, a zaraz potem, po modlitwie, mści się na nim: albo więc zaszczepiwszy w nim gniew niszczy jego doskonały stan osiągnięty przez modlitwę, albo też rozbudziwszy jakąś nierozumną przyjemność, doprowadza umysł do upadku.

49 Po modlitwie spełnionej tak jak należy, spodziewaj się przeciwności i trwaj z odwagą, strzegąc swego owocu. Od początku bowiem do tego zostałeś przeznaczony, abyś pracował i strzegł. Napracowawszy się zatem, nie pozostawiaj owocu pracy bez opieki – w przeciwnym razie niczego na modlitwie nie osiągniesz.

50 Wszelka walka między nami a duchami nieczystymi nie toczy się o nic innego, jak tylko o modlitwę duchową. Dla tych bowiem duchów jest ona wielce nieprzyjazna i bardzo uciążliwa, a dla nas – zbawienna i bardzo pokrzepiająca.

51 Dlaczego demony chcą w nas wywołać obżarstwo, nierząd, chciwość, gniew, pamięć złego i inne namiętności? Aby umysł, ociężały z ich powodu, nie mógł się modlić tak jak trzeba. Bowiem namiętności pochodzące z nierozumnej części [naszej natury] nie pozwalają, aby działał rozumnie i poszukiwał Boskiego Słowa.

52 Zabiegamy o cnoty ze względu na to, że chcemy poznać wewnętrzne zasady rzeczy stworzonych, a zasady te poznajemy ze względu na Pana, który je ustanowił. On zaś sam zwykł objawiać się podczas modlitwy.

53 Modlitwie właściwy jest stan beznamiętności, który z największą miłością porywa na duchową górę umysł rozkochany w mądrości.

54 Ten, kto pragnie się modlić prawdziwie, powinien nie tylko zapanować nad popędliwością i pożądliwością, ale także stać się wolnym od namiętnej myśli.

55 Kto miłuje Boga, nieustannie przebywa z Nim jak z Ojcem, odrzucając wszelką namiętną myśl.

56 Jeśli ktoś osiągnął stan beznamiętności, jeszcze nie modli się prawdziwie; bo przecież i w pustych myślach może trwać, a w zgłębianiu ich doznawać rozproszeń i oddalić się bardzo od Boga.

57 To, że umysł nie pogrąża się na dłużej w samych myślach o rzeczach, nie oznacza jeszcze, że już osiągnął miejsce modlitwy. Może bowiem trwać na oglądaniu rzeczy i rozmyślać nad ich wewnętrznymi zasadami, które nawet jeśli są tylko słowami, to jednak – ponieważ stanowią duchowy ogląd rzeczy, kształtują umysł i daleko odwodzą od Boga.

58 Gdyby nawet umysł wzniósł się ponad duchowy ogląd natury cielesnej, to nie ujrzy jeszcze doskonałego miejsca [przebywania] Boga; może trwać w poznawaniu bytów umysłowych i ubogacać się stosownie do tego poznania.

59 Jeśli chcesz się modlić, potrzebujesz Boga, który udziela modlitwy temu, kto się modli; wzywaj Go zatem słowami: Święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje – to znaczy Duch Święty i Twój Jednorodzony Syn. Tak bowiem nauczał [Chrystus] mówiąc, że [należy] w Duchu i Prawdzie czcić Ojca, to znaczy Boga, skoro te trzy [Osoby] są Bogiem.

60 Ten, kto modli się w Duchu i prawdzie, czci Stwórcę już nie ze względu na stworzenia, ale chwali Go ze względu na Niego samego.


Fragment z książki „Pisma ascetyczne, tom 1″


Możesz skorzystać z mniejszej wersji „O modlitwie”


Skomentuj

Wybór z I tomu „Filokalii”
Możesz pomóc
Darowizna na rzecz projektu FILOKALIA

Kwota: PLN

Dołącz do nas
Praktyka modlitwy Jezusowej

Zapisz się do newslettera

Dołącz do grona zadowolonych subskrybentów i ciesz się z wartościowych tekstów o modlitwie serca. Na bieżąco będziemy informować o postępie prac nad pierwszym przekładem FILOKALII. W nagrodę otrzymasz darmowe E-BOOKI :)